Koniec problemów z końcówkami!

Dziś znów będzie o włosach. Ściślej - o końcówkach, które niezadbane są w stanie zepsuć najbardziej misternie układaną fryzurę.
Na rynku dostępne są dziesiątki produktów pielęgnujących końcówki właśnie. Spośród kosmetyków bez spłukiwania mamy do wyboru mleczka, płynny jedwab, rozmaite olejki oraz serum ze specjalnym przeznaczeniem a to do włosów suchych, zniszczonych, to znów do farbowanych, rodzaje można by długo wymieniać. I wydawałoby się, że w mnogości produktów bez trudu znajdę coś, co przypasuje moim włosom, a jednak poszukiwania trwały długo. Na szczęście udało mi się natrafić na produkt, który spełnia wszystkie moje oczekiwania: Kerastase Cristalliste Lumiere Liquid - serum nabłyszczające i wygładzające włosy.



Produkt to nie olejek, nie jest też wodnym serum. Konsystencja jest lekka, choć delikatnie tłustawa, śliska. Jedna pompka wystarczy by bez problemu zabezpieczyć końcówki wszystkich włosów, a jeśli coś pozostanie, śmiało można przeciągnąć po długości - bez obaw, że serum obciąży włosy.

Jak pisze producent - jest to lekkie serum nadające krystaliczny blask.
Sugerowany sposób użycia:  nanieść na wilgotne, osuszone ręcznikiem włosy jako odżywkę bez spłukiwania lub na suche w celu podkreślenia efektu krystalicznego blasku.

Ze stosowaniem na suche włosy radziłabym uważać, bo można z nim przesadzić i fryzura będzie nieco zbyt obciążona, ale stosowanie na mokre końcówki sprawdza się rewelacyjnie! Włosy są wygładzone, bardzo łatwo się rozczesują i pięknie odbijają światło. Rewelacja!



Zalety: 
- pielęgnuje końce: fryzjer po 3 miesiącach od ostatniego cięcia stwierdził, że nie widzi u mnie żadnych rozdwojonych końcówek;
- nie obciąża włosów;
- nadaje blask (przy wyprostowanych włosach niemal efekt lustra!);
- wydajne: buteleczka 50ml wystarczyła mi na pół roku regularnego stosowania
- łatwe w użytkowaniu - dozownik pozwala na wydobycie ilości idealnej do jednorazowego zużycia; 
- pięknie pachnie; 

Wady: 
- opakowanie - być może trafiłam na kiepski egzemplarz, ale kiedy je odbezpieczyłam, nie byłam w stanie ponownie zablokować tak, by produkt w pozycji leżącej nie wyciekał
- cena - ok. 110zł za 50ml (choć na różnych stronach można zdobyć je taniej) 

Czy kupię ponownie? Zdecydowanie tak! Nic do tej pory nie dało tak spektakularnego efektu na moich włosach przy tak niewielkim wysiłku :) 



post nie jest sponsorowany, serum zostało zakupione przeze mnie