Błyszczyk? Olejek? Super nawilżenie!

Witajcie,

Odkąd firmy kosmetyczne przestaly produkować klasyczne nawilżające pomadki z kolorem (na pewo pamiętacie starą formułę pomadek Nivea!), nie byłam w stanie nawilżyć ust dosłownie żadnym produktem. Wszystkie "balsamy" nadające kolor stały się nieprzyjemnie "śliskie", a poziom nawilżenia, jaki dawały spadł niemal do zera. Pozostało mi stosowanie bezbarwnych sztyftów o działaniu regenerującym i/lub nawilżającym i dopiero na tak przygotowane wargi kładłam pomadkę. Niby problem rozwiązany, ale ja, uaprciuch, nie zaprzestałam poszukiwań produktu wielofunkcyjnego. Po długich miesiącach moja cierpliwość została nagrodzona, ponieważ w końcu natknęłam się na "mazidełko", które:
- nawilża usta
- długo się utrzymuje
- delikatnie barwi wargi
- stosunek jakość/cena wypada bardzo korzystnie
- i do tego pięknie pachnie!

Mowa o Luxuary Lips Intensive Care Gloss od Catrice Cosmetics.


Ni to błyszczyk, ni olejek. Ciężko określić formułę, choć jest ona naprawdę przyjemna. Produkt nie klei się, początkowo nadaje wargom intensywny, typowo błyszczykowy połysk, z czasem skóra go wchłania, ale usta nadal pozostają przyjemnie miękkie i nawilżone.

W składzie możemy zaleźć olejek arganowy, jojoba oraz kameliowy, choć producent nie informuje w jakich proporcjach. Zdecydowałam się na numer 030 - Revolution - berry Lips, który pokrywa wargi różową mgiełką. Kolor jest bardzo subtelny, idealny do codziennego stosowania. Opakowanie zawiera 3,0ml, ale biorąc pod uwagę niesamowitą wydajność produktu, myślę, że będzie mi on towarzyszył całe lato.

Zdecydowanie polecam, osobiście jestem nim zachwycona! A na ustach prezentuje się tak:



Pozdrawiam cieplutko :)