Skończone / uzupełnione! żele pod prysznic, które obezwładniają zapachem

Wraz z nadejściem 2016 roku, jednym z moich noworocznych postanowień było zużywanie kosmetyków, zanim kupię kolejny produkt o tym samym zastosowaniu. Nie dążę do minimalizmu, raczej "zdroworozsądkowości" w kupowaniu mazideł, gdyż pewnego dnia zdałam sobie sprawę, że mam otwartych 5 kremów do twarzy, kilka żeli pod prysznic, szamponów, odżywek itd. i doszłam do wniosku, że najwyższa pora to zmienić! Postanowienie realizuję całkiem ładnie i zanim sięgnę po nowy produkt, w aktualnie używanym widzę już denko :)

Dziś zapraszam na szybką recenzję żelu pod prysznic Passion Fruit marki The Body Shop, z którego wycisnęłam ostatnią kroplę.



The Body Shop - Passion Fruit 



ZALETY:
+ rewelacyjny zapach 
+ ładnie się pieni
+ gęsty, a przez to bardzo wydajny - odrobina wystarczy, by umyć całe ciało
+ bardzo duży wybór zapachów
+ dostępne różne pojemności: 250 i 400ml, a także miniaturki

WADY:
- regularna cena do najniższych nie należy
- opakowanie ma felerne zamknięcie, przy otwieraniu którego niejednokrotnie złamałam paznokieć
- skład nie jest najlepszy, daleko temu żelowi do produktów naturalnych - zawiera SLS

+/- nie wysusza skóry, ale też jej szczególnie nie nawilża, więc balsam raczej jest wskazany

CZY KUPIĘ PONOWNIE?
W promocji, na pewno!

OGÓLNA OCENA: 
❤❤❤❤ 4 / 5 ❤❤❤❤❤

Dla zainteresowanych - skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Polysorbate 20, Glycerin, Sodium Chloride, Phenoxyethanol, Polyglyceryl-2 Caprate, Mel/Honey, Parfum, Sodium Benzate, Citric Acid, Limonene, Hexyl Cinnamal, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Disodium EDTA, Passiflora Incarnata Fruit Extract, Linalool, Geraniol, Denationum Benzoate, Cl17200/Red 33, Cl 19140/Yellow 5, Cl 42090/Blue 1.


Następcy: Yves Rocher 



Zastąpią go produkty nie docenionej w świecie "youtubowym" firmy Yves Rocher: Jardins du Monde - Carambole de Malaisie (karambola), Pamplemousse de Floride (grejpfrut), Grenade d'Espagne (granat). Kupiłam 3 szt., ponieważ nadarzyła się promocja 2+1, ale - zgodnie z postanowieniem, otwierać będę pojedynczo :) Taki zapas spokojnie wystarczy na kilka najbliższych miesiące codziennego używania.


ZALETY, WADY, OGÓLNA OCENA 

za jakiś czas, w kolejnym podsumowaniu :)


A Wy jaką macie opinię o żelach The Body Shop? Uważacie, że są warte swojej ceny? 
Piszcie w komentarzach! 

Pozdrawiam, A.
______________________________________________________________________
post nie jest sponsorowany, wszystkie kosmetyki zostały kupione przeze mnie