Postanowienia na 2017

Witaj,

Czy spisałaś już swoje postanowienia na 2017? 
Nowy Rok nie oznacza, że musisz nagle wszystko zmienić, przewrócić swój świat do góry nogami. Jeśli coś w Twoim życiu jest dobre, sprawia Ci radość - trwaj w tym! Jeśli natomiast czujesz, że coś możesz poprawić, początek roku to dobry czas, ponieważ z reguly jesteśmy wtedy bardziej zmotywowani. 
Ja zamierzam co nieco zmienić na lepsze, nadal pracować nad formą i rozwijać się, ale chcę również znaleźć czas na odpoczynek. 

Oto moje 7 celów na 2017 rok. Publicznie postanawiam: 

1. Mniej przejmować się zdaniem innych. 
Niestety należę do osób podatnych i wrażliwych na opinie płynące z zewnątrz, dlatego będę pracować nad umocnieniem mojego "pancerza samooceny". Nie ma co martwić się na zapas! Nie ma problemów, są wyzwania! 



2. Pracować nad sylwetką.
Chcę ruszać się regularnie i jeść zdrowo, bo zadbane i piękne ciało to jeden z elementów, bez którego ciężko byłoby mi być szczęśliwą samej z sobą. Nie będzie to jednak siłownia, a formy ruchu, które sprawiają mi radość: joga, rower, basen, taniec.



3. Systematycznie robić bilans pozytywnych rzeczy. 
Ludzka natura lubi "przemielać" to, co niedobre w życiu. Mimowolnie zastanawiamy się, co by było, gdyby postąpić inaczej, może udałoby się uniknąć niepowodzenia, takie gdybanie zazwyczaj niewiele daje. Ja lubię sobie pokazywać, że wiele mi się w życiu udało, spotkały mnie dobre rzeczy, otaczam się pozytywnymi ludźmi. Do tej pory robiłam to sporadycznie, w tym roku chcę zdecydwanie częściej przypominać sama sobie, że życie ma ogromną ilość plusów, pozytywnych momentów, za które mogę i chcę być wdzięczna. 



4. Oszczędzać min. 10% przychodu 
Ten cel pozostaje bez zmian, pieniądze szczęścia nie dają, ale pewna pula oszczędności daje więcej wolności w podejmowaniu decyzji, możliwości wyboru, ale też zapewnia poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa. Poza tym, nie oszukujmy się, 90% marzeń możemy spełnić dzięki odpowiedniej ilości gotówki. 

5. Kupować mniej.
Zainspirowana publikacją Marty Sapały "Mniej. Intymny portret zakupowy Polaków", postanowiłam podjąć wyzwanie i wprowadzić post zakupowy. Ciekawa jestem czy zdołam wytrwać rok, bez kupowania. W moim przypadku, będzie to nieco mniej restrykcyjna "dieta konsumpcjonistyczna", ponieważ na liście rzeczy niezbędnych znajdą się takie pozycje jak nowe spodnie, czy buty, jeśli te, które posiadam zwyczajnie się zużyją. Będę kupować również szampony, odżywki, produkty oczyszczające, ponieważ dość długo wypracowywałam system pielęgnacji, z którego byłabym względnie zadowolona i nie porzucę dobrego stanu skóry w imię idei używania jednego mydła do wszystkiego. Warunek jest jeden: w danym momencie będę posiadać 1 produkt o określonej funkcji, kolejny kupię dopiero, kiedy bieżące opakowanie będzie niemal puste. Zużyję też wszelkie nagromadzone zapasy i próbki. 



6. Zorganizować podróż w ciekawe miejsce. 
Uwielbiam zwiedzać, dlatego w 2017 zamierzam robić to tak często, jak tylko mi się uda. A może wybiorę się w podróż życia? Czas pokaże, z całą pewnością nie będę siedziała w domu!  



7. Czekać cierpliwie
Osiągnięcie wyznaczonych celów, spełnienie założeń zwykle wymaga czasu. Nic nie dzieje się za pstryknięciem palców. Przykładowo skoro masa ciała nie wzrosła jednego dnia, oczywistym jest, że i nie spadnie w ciągu jednej nocy. Odroczona gratyfikacja może przynieść o wiele większą satysfakcję, trzeba tylko nauczyć się czekać na nagrodę. 
Jak powiedział Earl Nightingale, autor "The Stranges Secret": 
"Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie"  


Ciekawa jestem, jakie jest Twoje zdanie w kwestii przygotowywania postanowień noworocznych? Spisujesz listy czy może Nowy Rok nie jest dla Ciebie żadnym wyznacznikiem zmian? Koniecznie podziel się ze mną swoim stanowiskiem! Czekam na komentarze! 



Pozdrawiam,
A.