12 niecodziennych rzeczy - luty 2017

Witajcie,

Luty dobiega końca, pora więc podsumować miesiąc, nadszedł czas, bym podzieliła się z Wami moim niecodziennym doświadczeniem. Czasami, choć zdecydowanie zbyt rzadko, bywam w teatrze, sporadycznie na przedstawieniach musicalowych, o wiele częściej w kinie, lecz jeszcze nigdy, przenigdy nie miałam PRZYJEMNOŚCI obejrzenia baletu. Piszę "przyjemności" wielkimi literami, bo obcowanie z tego rodzaju sztuką było tak piękne, że nie sposób opisać wrażeń słowami.



"Jezioro łabędzie. Klasyka i lód" - balet, do którego muzykę skomponował rosyjski twórca Piotr Czajkowski. Klasyczny taniec baletowy w połączeniu z jazdą figurową na lodzie oraz sztuką akrobacji, był czymś oszałamiająco cudownym. Przez cały czas trwania widowiska siedziałam jak zaczarowana, mogłabym wpatrywać się w tancerzy godzinami. Ich delikatność, kruchość, gracja onieśmielały, perfekcja w najmniejszym ruchu wywoływała dreszcze. Perfekcję chwili dopełniała muzyka. Czas przestał istnieć. Wszelkie sprawy dnia codziennego zostały daleko. Spektakl był piękny, cudowny, wspaniały, emocjonalnie obezwładniający. Rosyjski Balet Klasyczny pod kierownictwem Hasana Usmanova pokazał poezję ruchu, magię sztuki, zaczarował publikę i mnie siedzącą wśród tłumu we wrocławskiej Hali Stulecia. Byłam totalnie zachwycona świadomością ciała tancerzy, ich możliwościami i ogromem pracy, jaką z pewnością włożyli, by spektakl był tak rewelacyjny. Z podziwem śledziłam wydarzenia, które działy się na scenie. Sam taniec był cudowny, jazda figurowa na lodzie przeplatana z klasycznymi figurami baletowymi - rewelacyjnie skomponowana, lecz dla mnie wisienką na torcie okazał się pokaz akrobatyczny!



Poniżej kilka fotografii oraz krótkie filmy. Z szacunku dla artystów oraz współoglądających nie robiłam zdjęć, pstrykanie aparatem byłoby po prostu niegrzeczne.
Wszystkie fotografie pochodzą w portalu TuWrocław







Jeśli kiedykolwiek będziecie mieć okazję, by kupić bilety na takie widowisko, nie wahajcie się!
To będzie dla Was jeden z przyjemniejszych wieczorów, gwarantuję! :)







Mam nadzieję, że Was również spotkało w lutym coś niesamowitego! Jeśli macie ochotę, podzielcie się w komentarzu.

Pozdrawiam, A.