Skończone / uzupełnione - żel do mycia twarzy, nie taka prosta sprawa

Witaj,

Nie lubię magazynować opakowań, dlatego klasyczny projekt denko nigdy się u mnie nie pojawia. Lubię jednak dzielić się wiedzą, jeśli przypadkiem natrafię na kosmetyk spełniający moje oczekiwania, które, szczerze mówiąc przesadnie wygórowane nie są. Tym razem mam do polecenia produkt codziennego użytku, podstawę pielęgnacji: żel do mycia twarzy. Wybór na rynku jest ogromny, niemal każda marka kosmetyczna ma w swojej ofercie choć jeden specyfik tego typu, a jednak, co zadziwiające (!) niezwykle rzadko trafiam na kosmetyk, z którego jestem zadowolona. Testowałam produkty naturalne, drogeryjne, apteczne i te z wyższych półek cenowych, ale przez lata nie znalazałam ulubieńca. Przypadkiem wśród nowości odkryłam jednak produkt, do którego na pewno wrócę nie raz. Z przyjemnością zużyłam całe opakowanie eksfoliującej emulsji do mycia twarzy Neuro Glicol + Vit. C marki Bielenda i mogę ją serdecznie polecić. 




DLACZEGO JEST FAJNY?
  • skutecznie oczyszcza (to u mnie 3 krok, po płynie micelarnym i olejku do demakijażu, o czym więcej możesz przeczytać TU)
  • odświeża cerę (dzięki zawartości kwasu glikolowego delikatnie złuszcza martwy naskórek)
  • pozostawia skórę niezwykle gładką
  • nie podrażnia
  • nie pozostawia uczucia "ściągniętej skóry"
  • zawartość witaminy C pomaga w wyrównaniu kolorytu cery
  • pachnie neutralnie - ledwo wyczuwalna woń, która nie jest ani szczególnie przyjemna, ani przykra, choć lekko chemiczna
  • zawiera drobinki, które potęgują działanie peelingujące
Zgodnie z sugestią producenta, emulsja przeznaczona jest dla osób o cerze pozbawionej blasku, szarej, zmęcoznej z widocznymi niedoskonałościami. Zdecydowanie zgadzam się z tą opinią, moja cera stała się jaśniejsza, delikatniejsza, a jej koloryt wyrównany, ale to z pewnością zasługa kompleksowej pielęgnacji, nie tylko tego jednego produktu, choć jego działanie oceniam pozytywnie.

WADY
  • wydajność - wystarczył mi na około miesiąc, przy stosowaniu 2 razy dziennie
  • brak przyjemnego zapachu

SKŁAD

Aqua, Sodium Cocoyl Alaninate, Acrylates Copolymer, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Cocoamphoacetate, Pumice, Coco Glucoside, Glycolic Acid, Acetyl Hexapeptide-8, Capryl Glycol, 3-O-Ethyl Ascorbic Acid, Polysorbate 20, Triethanolamine, Disodium EDTA, Methylchloroisothiazolinone, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Limonene, Cl 77891. 


CENA
Około 17zł

CZY KUPIĘ PONOWNIE? 
Tak, zdecydowanie. 

OGÓLNA OCENA
❤❤❤❤ 4 / 5 ❤❤❤❤❤
Gdyby pachniał przyjemnie, dałabym mu 5! Zapach jest dla mnie czymś, co przyciąga, ale wiem, że dla niektórych to wada, ponieważ pachnące produkty zawierają dodatkowe składniki, które mogą podrażniać skórę.




ZAMIENIAM NA...
Byłam bardzo zadowolona z eksfoliującej emulsji do mycia twarzy Neuro Glicol + Vit. C marki Bielenda, ale ponieważ uwielbiam nowości, przy okazji wizyty w TK Maxxie kupiłam produkt, o którym nigdy nic nie słyszłam, jednak zapach i opis producenta sprawiły, że chętnie go przetestuję. Jestem bardzo ciekawa, czy zda egzamin. Nowością jest żel o nadzwyczaj długiej nazwie: Stay Clear Puryfying Cleanser Anti Blemish Mango & Blueberry marki Good Things. Czy się sprawdzi? Za jakiś czas na pewno podzielę się opinią! 


Ciekawa jestem czy używałaś któregoś z produktów i jakie masz o nich zdanie? A może masz sprawdzony żel do twarzy, hit nad hity? Koniecznie daj znać w komentarzu!



"Bo wszystko to magią jest i iluzją, i zdarza się raz na milion". Pozdrawiam, A.


Komentarze

  1. Witam i zapraszam do przetestowania naszych kosmetyków naturalnych :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa emulsja, nigdy nie miałam jej w swojej kosmetyczce, ale ma całkiem dobry skład, więc być może kiedyś ją kupię :) Też używam różnych produktów do mycia - i naturalnych, i aptecznych, i drogeryjnych :) Wydajność, jak na taką częstotliwość używanie też nie była taka zła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydajność mogłaby być lepsza, ale poza tym nie mam jej nic fo zarzucenia 😉

      Usuń
  3. Bielendy używam sporadycznie, a w kwestii żelów do twarzy jestem odrobinę bardziej wybredna - nie mogą mnie zapychać i powodować rannych niespodzianek, muszą dooobrze zmywać makijaż, a to nie jest najprostsze zadanie - używam Revlonu i mało co w stu procentach go zmywa, a ja nie lubię później babrać się z wacikiem i męczyć cery :) Jakiś czas temu trafiłam na Lancome Eclat Gel i był fantastyczny - mega wydajny, bo w formie rozprowadzającej się pianki, nie pozostawał resztek makijażu i był delikatny dla cery. Jedynym minusem jest cena, ale jak dla mnie zdecydowanie warto!
    Ściskam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo zaciekawiłaś mnie tym produktem Lancome :) Z wysokopółkowych produktów testowałam ostatnio jeden z 3 kroków Clinique i byłam nim totalnie rozczarowana. U mnie demakijaż jest kilkustopniowy, więc żel z Bielendy spełnił swoją rolę :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Moim ulubionym żelem do mycia twarzy jest Surgras A-dermy, ale za chwilę zrobię od niego przerwę i przetestuję żele marki Fitomed i zobaczymy czy uda im się go przebić;). Tego produktu Bielendy jeszcze nie miałam.Super, że nie ma po nim efektu ściągniętej skóry.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kosmetyczna inwentaryzacja i wyzwanie!

Zawsze mam się w co ubrać!

Kobieto! Jesteś piękna!