Jak osiągnąć szczęście?

Miałam dokonać kosmetycznego podsumowania roku, spisać zestawienie wydatków, wstawić zdjęcia obecnie posiadanych zasobów oraz link do postu, w którym obiecywałam zminimalizować swój stan posiadania. Postanowienie z zeszłego roku niemal całkowicie mi się udało, dzięki inspiracji minimalizmem, rzeczy mam zdecydowanie mniej, skupiam się na zupełnie innych aspektach życia niż posiadanie, choć nie powiem, nadal lubię czasem coś kupić, ładne przedmioty sprawiają mi przyjemność. Zaparzyłam herbatę, owinęłam się kocem, usiadłam przed laptopem, spojrzałam w przestrzeń i poczułam, że jestem szczęśliwa, zwyczajnie, po ludzku szczęśliwa. I że wcale nie czuję potrzeby kolejnego analizowania minionego czasu ani przedmiotów, chcę się raczej podzielić moją receptą na szczęście. Bo przecież... 

Wszyscy chcemy być szczęśliwi. 

Co do tego, nie ma najmniejszych wątpliwości. Dlatego też szczęście, to dość dobrze przebadany i opisany przez psychologów aspekt, choć niesamowicie trudny do zdefiniowania. Każdy z nas poszukuje go, dąży do osiągnięcia szczęścia, dlatego też z ogromną przyjemnością podzielę się tym, czego się w kwestii jego poszukiwania dotychczas dowiedziałam.




Gdzie szukać szczęścia? 

Recepta brzmi niezbyt skomplikowanie: różnica między tym, jak się mamy w rzeczywistości, a jak to spostrzegamy, jest zależna od tego, co mamy w głowie. Jeśli zaczniemy myśleć, że jesteśmy bardziej szczęśliwi, będziemy bardziej szczęśliwi. Tak, to takie proste.  

1. Zaprogramuj się na pozytywne myślenie. Tylko Ty decydujesz, czy widzisz szklankę do połowy pełną. 

* Pozytywne myślenie - zgodnie ze słownikową definicją to: sposób koncentracji umysłu,  a więc nic innego, jak wybór, którego każdego dnia dokonujemy. Wybieraj świadomie, a będziesz szczęśliwa. 

2. Pomyśl o trzech rzeczach, za które jesteś wdzięczna. Jeżeli tak zrobisz, od razu poczujesz się lepiej, będziesz bardziej szczęśliwa. 

3. Uwolnij endorfiny - ruch, w dowolnej formie sprawia, że nasz organizm uwalnia tzw. hormony szczęścia - endorfiny, zatem czas wstać z kanapy, pójść na spacer, zrobić kilka pajacyków czy przysiadów. Od razu poczujesz się lepiej! 

4. Przypisuj sukcesy sobie, z porażki zewnętrznym zbiegom okoliczności. Powtarzaj to tak długo, aż sama uwierzysz, wzmocnisz swoją pewność siebie i poczucie sprawczości. Powtarzanie jest w stanie zbudować rzeczywistość. 

Optymista nawet w trudnej sytuacji zauważy pozytywny kontekst i odnajdzie nadzieję na przyszłość. Optymista widzi sukcesy, jako efekt własnych działań, porażki, jako jednorazowe, przypadkowe zdarzenia. Z kolei pesymista interpretuje rzeczywistość zgoła odwrotnie: widzi porażki, jako efekt własnych działań, sukcesy zaś to przypadkowe zdarzenia, które akurat się trafiły. Pamiętaj o tym!

5. Skupiaj się na dobrych aspektach swojego życia, nie analizuj tego, co poszło nie tak w nieskończoność. Jeśli powiem Ci teraz: nie myśl o czerwonym kubku, z całą pewnością zobaczysz ten kubek przed oczami. Strategia skupiania się na tym, by nie myśleć o porażkach sprawi, że mózg będzie je wałkować w nieskończoność. Zamiast tego, lepiej skupić się na tym, co poszło dobrze. Zamiast starać się nie myśleć o czerwonym kubku, skup myśli na zielonym jabłku. Proste, ale działa. 

6. Celebruj małe sukcesy, dziel się nimi. Wspólne świętowanie przynosi nam szczęście. Spotkania z ludźmi dają radość. 

7. Poszukuj przyjemnych momentów. Znajdź coś, w czym potrafisz się zanurzyć tak, jakby nie istniało nic innego, jakby nie istniał czas. Ja np. mam tak, kiedy piszę. Nie zerkam na zegarek, nie zaglądam do telefonu, jestem ja i tekst, który ze mnie wypływa. Może na Ciebie działa tak czytanie, malowanie, gotowanie, sport? Spróbuj! To da Ci szczęście. 

8. Zastosuj terapię śmiechem. Nawet, jeśli sytuacja, w której się znajdujesz nie jest najweselsza, uśmiechnij się. Nasz mózg rejestruje uśmiech, śmiech - nawet początkowo nieszczery, sprawia, że w końcu uśmiechniemy się naprawdę, no i uwalnia endorfiny. 

9. Załóż, że rzeczywistość nie jest taka, jak ci się wydaje. Tak naprawdę dla naszego samopoczucia nie jest ważne, jaka jest rzeczywistość, liczy się to, jak ją zinterpretujemy. 
Warto pracować nad własnymi przekonaniami, pokazywać sobie różne punkty widzenia.
5 zasad zdrowego myślenia 

10. Podziękuj rodzicom. Jeśli dziecko w dzieciństwie czuje się kochane i bezpieczne, wszystkie te emocje zapisują się w ciele migdałowatym, które mocno warunkuje poczucie szczęścia przez resztę życia. Badania korelacyjne wykazały, że istnieje mocny związek między pierwszymi 2-3 latami życia człowieka, a poczuciem szczęścia w dorosłym życiu człowieka. Osoby, które otrzymały od rodziców wystarczająco dużo miłości są lepiej nastawione do świata, w ich głowach, nawet w momentach smutnych, pozostaje przekonanie, że będzie dobrze. 


Jak rozwijać szczęście? 

Na koniec kilka sposobów, wzorców zachowań, które sprawiły, że moja codzienność stała się lepsza, że udało mi się zaprogramować na pozytywne myślenie, wszczepić sobie poczucie szczęścia i czerpać z niego każdego dnia: 

Zatrzymuj się, ciesz się chwilą i drobnostkami, spróbuj zachwycić się czymś każdego dnia.

Bądź wdzięczna, codziennie wieczorem zastanów się, za co chcesz dziś podziękować. Jeśli masz z tym problem, załóż sobie notes, w którym codziennie zanotujesz, za co jesteś wdzięczna. I nie czuj się źle, jeśli początkowo masz z tym problem, ja też miałam. Siadałam nad pustą kartką i zastanawiałam się za co ja mogę być wdzięczna. To trudne, bo wdzięczności nie uczą w szkole, religia tego nie wpaja, choć z pewnością powinna.

Znajdź cel, do którego będziesz dążyć.

Dziel się z ludźmi tym, co masz, co potrafisz.

Rozwijaj empatię. Człowiek jest zwierzęciem stadnym, potrzebuje obecności innych. Bądź więc z tymi, których lubisz i kochasz. Dawaj z siebie jak najwięcej. Osoby, które robią coś dla innych, długo czują się szczęśliwe. A poza tym... Karma wraca. 


Ciekawa jestem, jaka jest Twoja recepta na szczęście? Co myślisz, o powyższych opcjach? 

Koniecznie podziel się w komentarzu!


Bo wszystko to magią jest i iluzją, i zdarza się raz na milion. 

Pozdrawiam, A.